"Słodkie osiemnastki" czy "ryczące czterdziestki", czyli kto jest lepszy w łóżku
Jedne i drugie mają swoje plusy. I jak to w życiu bywa, mają też minusy. Jedne dopiero zaczynają dorosłe życie, drugie mają za sobą bagaż życiowych doświadczeń. „Słodkie osiemnastki” i „ryczące czterdziestki”. Kobiety w różnym wieku. Które są lepsze w łóżku ?
Chociaż poruszyłem sprawę wieku kobiet, to jednak nie stwierdzam, że ktoś jest lepszy, a ktoś groszy. Czas jest nieubłagany i ma to do siebie, że wciąż płynie. A skoro płynie, to niestety w sposób wymierny przekłada się to na nasz wiek. Efektem upływu czasu są młodzi chłopcy i starsi panowie, dziewczynki i babcie, czy w końcu „słodkie osiemnastki" i „ryczące czterdziestki". Ściślej mówiąc dorosłe dziewczyny i dojrzałe kobiety.
Na pytanie, kto jest lepszy w łóżku, dla wielu odpowiedź może wydawać się oczywista - jasne, że „słodka osiemnastka". Spójrzmy bliżej: młode, jędrne ciało, niemal naturalny luz i otwartość na nowoczesność, czy choćby z racji młodego wieku cudowna ilość sił fizycznych i witalnych.
Jednak to wersja optymistyczna. Istnieje przecież wariant, że „słodka osiemnastka" kryje jakąś tajemnicę. Może przecież nie mieć idealnej figury, może być nieśmiała i mieć kompleksy. Może w końcu do spraw seksu podchodzić bardzo pruderyjnie. A w takiej sytuacji atut młodego wieku przestaje się niestety liczyć.
Przyjrzyjmy się zatem „ryczącej czterdziestce" (z góry oznajmiam, że określenie to wszystkie zainteresowane Panie winny potraktować jako komplement). Oczywiście, jeżeli założymy, podobnie jak w przypadku „słodkiej osiemnastki", brak idealnej figury i kondycji fizycznej, nieśmiałość i pruderyjność, to w takim przypadku wiek jest niestety dodatkowym minusem. Ale jeśli tak nie jest...
Właśnie, jeśli założymy, że dojrzała kobieta, jest wysportowana, zadbana, bezpruderyjna, na wskroś nowoczesna, to dokładając do tego doświadczenie (choćby tylko seksualne) znajomość własnego ciała, znajomość mężczyzn i ich potrzeb, to przy „osiemnastce" wygląda jak mistrz świata przy debiutancie.
Oczywiście nie można generalizować, gdyż od każdej reguły zdarzają się wyjątki. Jednak jak wiadomo wyjątki potwierdzają regułę... Ale tak naprawdę wiek kobiet nie ma zasadniczo znaczenia. Przynajmniej dla nas, mężczyzn. Bo są różne gusta, a z gustami się nie dyskutuje.







Komentarze
Wg mnie zasada wiekowa dziala w obie strony. Są przeciez normalnie mlode kobiety, którym miękną nogi na widok nieco starszych panów. Są szczęśliwe w związkach ze swoimi równolatkami, ale czują miętę do tych "owoców zakazanych". Choć najczęściej wcale nie przejdzie im przez myśl sięgnięcie po niego.
W końcu w marzeniach najważniejsze jest to, że są a nie to, że muszą się spelnić
Czy kobieta zadaje sobie pytanie, który jest lepszy? Czy odpowie, że ten, co zna potrzeby kobiety?
Z mojego punktu widzenia jednak istotniejsza nie jest wiedza, a chęć spełniania tych potrzeb:)
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.