Drukuj
PDF

Kibice nabijani w... karty!

Wpisany przez Administrator on .

logo_KKChyba każdy przywykł już do wszelkiego typu kart – płatniczych, rabatowych, lojalnościowych. W każdym przypadku taka karta ma w założeniu przynosić realne korzyści jej posiadaczowi. Ostatnio jednak na polskim rynku pojawił się nowy typ karty. Typ, który ma przynieść realne korzyści wszystkim, tylko... nie jej posiadaczom!

Czas mamy w naszym kraju szczególny, zwłaszcza dla futbolu i reprezentacji narodowej, wszak EURO2012 tuż za rogiem. To, że "Polak potrafi..." też wiadomo nie od dziś. Gdy pojawia się okazja, potrafi zarobić, szczególnie, gdy sprzedać ma co, a inwestować nie musi. Do tego celu powołany został do życia, z namaszczeniem organu naczelnego, czyli PZPN, Oficjalny Klub Kibica Reprezentacji Polski Sp. z o.o.

W zamierzeniu organizacja ta ma skupiać wszystkich kibiców pierwszej drużyny, a docelowo zajmować się kontrolą dystrybucji biletów, które na mecze reprezentacji będą mogli nabyć tylko członkowie klubu. Zważywszy na niektóre zachowania polskich kibiców, słowa wypowiedziane kilka miesięcy temu na specjalnej konferencji prasowej -po chuligańskich wybrykach „kiboli” w trakcie i po meczu w Kownie pomiędzy Litwą a Polską- przez sekretarza PZPN Zdzisława Kręcinę: „Chcemy mieć pełną kontrolę nad wszystkimi, którzy wchodzą na stadion” - mają sens. Jednak sens całego przedsięwzięcia gubi się, gdy przyjrzymy się temu bliżej.

Karta Klubu Kibica Reprezentacji kosztuje 32pln i jest ważna do 30.06.2014 roku. Może kwota ta nie jest powalająca i zaporowa dla każdego, kto marzy z wysokości trybuny pośpiewać "Polska, biało-czerwoni!" Jednak jak wypowiedział się w ostatnim programie Cafe Futbol w telewizji Polsat członek zarządu PZPN, mecenas Jacek Masiota, potencjał "siły nabywczej", zwłaszcza w obliczu EURO2012, ocenia się na... milion chętnych! Rachunek jest, zatem prosty – 32 miliony złotych przychodu dla bezpośrednio zainteresowanych. Koszt produkcji karty fachowcy oceniają na dwa złote. Przy milionowej ilości może być pewnie jeszcze niższy. Obsługa kart została "wyceniona" przez pana Masiotę w programie Cafe Futbol na ok. 500-700 tysięcy rocznie. Zatem przez okres ważności karty będzie kosztować ok. 2mln złotych, podobnie jak koszt produkcji. Nie trzeba być profesorem matematyki, żeby wyliczyć, że "na czysto" zostaje ok. 28mln złotych.

Ogrom pieniędzy, z którymi... nikt tak naprawdę nie wie (lub nie chce zdradzić), co się będzie działo. Jacek Masiota wyliczył, że kasa ta zostanie podzielona między PZPN, Klub Kibica i firmę Sportfive. Powstaje pytanie, co w tym procederze robi pośrednik w postaci Sportfive? Czy PZPN nie może prostej produkcji kart i dystrybucji pomiędzy swoimi kibicami zorganizować samodzielnie?

Prezes Kręcina mówił o kontroli wszystkich, ale jak się okazuje, nie wszystkiego. W obecnej bowiem formie proces dystrybucji wymyka się włodarzom polskiej piłki spod kontroli. Jak oświadczył we wspomnianym Cafe Futbol mecenas Masiota, konstrukcja umów zmusza PZPN do... uwierzenia Sportfive na słowo, ile finalnie kart znajdzie się w rękach polskich kibiców.

W kwestii korzyści dla kibiców sprawa nie wygląda różowo. Owszem, posiadacze kart mają mieć pierwszeństwo w losowaniu dodatkowej puli biletów na EURO. Problem w tym, że generalnie... nic z tego nie wynika, nic nie gwarantuje przeciętnemu kibicowi. Nie wiadomo nawet, jaka będzie dodatkowa pula biletów i o jaki mikro-procent zwiększą się ewentualne szanse w losowaniu.

Reprezentacja narodowa kraju-organizatora imprezy takiej, jak piłkarskie mistrzostwa Europy, to przysłowiowa "kura znosząca złote jajka". Wiedzą o tym nawet betonowe struktury polskiego związku. To należy wykorzystać z całą pewnością. Problem w tym, że trzeba jeszcze umieć to zrobić. Zgarnięcie ciężkiej kasy od kibiców w obecnym czasie może nie być wielkim problemem. Należy jednak wziąć pod uwagę, że taka karta może okazać się "jednorazowym strzałem". Reprezentacja narodowa, bowiem gra mecze z określoną, nie najwyższą częstotliwością, w różnych zakątkach świata. Dla miażdżącej większości zakupiona z okazji EURO2012 karta, po mistrzostwach stanie się bezużyteczna.

Warto, by PZPN wziął ten fakt pod uwagę, gdyż odbudowa i tak już mocno nadszarpniętego wizerunku, to bardzo trudna sztuka.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Sonda

Z jakiej przeglądarki internetowej korzystasz?
 

Nowe komentarze

Newsletter










4SUN
aa_men

Kopia_logo_planeta_sport

Aktywny wypoczynek